Nasz portal korzysta z informacji zapisanych za pomocą plików cookies. Więcej informacji

Nasz portal korzysta z informacji zapisanych za pomocą plików cookies, które pozwalają zwiększać Twoją wygodę. Z plików cookies mogą także korzystać współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Dla Twojej wygody założyliśmy, że zgadzasz się z tym faktem, ale zawsze możesz wyłączyć tę opcję w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących plików cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci komputera. Więcej informacji można znaleźć na stronie Wszystko o ciasteczkach.

JĘZYK POLSKI | DEUTSCH
Nyski Kulturalny Kulturalnik
Dziś: 25. lip 2024 - Imieniny: Jakuba, Krzysztofa, Walentyny

Pracownia Witraży Antoniów

Początki rodzinnej Pracowni Witraży „Antoniów” Beaty i Marcina Chlebowskich w malowniczej miejscowości Antoniów koło Jeleniej Góry, w Górach Izerskich, sięgają 1990 roku, kiedy to zrealizowali tam swoje pierwsze prace. Już rok wcześniej zdecydowali się porzucić zgiełk miejskiego życia w Warszawie na korzyść zamieszkania w stuletnim, opuszczonym domu blisko natury. Jeszcze w Warszawie Pani Beata pracowała jako projektantka architektoniczna, Pan Marcin z kolei związany był zawodowo z pracownią rzeźby i modelatorstwa w Teatrze Wielkim. Pracownia „ANTONIÓW” funkcjonuje od samego początku jako pracownia autorska. Wszystkie prace stanowią realizacje zamówień.


Tworzeniem witraży państwo Chlebowscy zajęli się przed 25 laty za namową kolegi, który również zajmował się tym rzemiosłem, mającym swoje korzenie w okresie średniowiecza i stosowanym wówczas w budownictwie sakralnym. Małżeństwo wyspecjalizowało się w tym czasie w trzech technikach pracy ze szkłem. Witraże powstają w dwóch technikach. Metodą tradycyjną, określaną przez Pana Marcina jako metoda tysiąclecia. Szkło jest pokrywane farbami zawierającymi tlenki metali, które podczas wypalania w temperaturze 580-650 stopni wtapiają się w powierzchniową strukturę szkła, a następnie całość zostaje osadzona w ołowianych ramkach. Druga metoda to około stuletnia technika Tiffany'ego, która od poprzedniej różni się sposobem łączenia szkła. Tutaj zamiast ołowiu zastosowanie znajdują miedź i cyna. Pracownia zajmuje się ponadto mozaiką szklaną. Ta metoda pracy ze szkłem wykorzystywana jest przede wszystkim podczas warsztatów dla dzieci i dorosłych.


Osobną dziedziną działalności państwa Chlebowskich jest renowacja starych witraży. Małżeństwo posiada uprawnienia do pracy przy zabytkowych witrażach. Jednak za najbardziej odkrywczy i charakterystyczny dla pracowni rozdział twórczości uznają prace z oświetleniem, które charakteryzują jako "różnorakie, świecące obiekty witrażowe". Jak sami podkreślają lubią niezwykłe i nietypowe wyzwania, a podczas projektowania oświetlenia chętnie łączą witraż z kutym żelazem i kamieniem.


Zlecenia realizują w stały sposób. Pierwszym etapem jest przygotowanie dokumentacji poprzedzone rozmową z klientem, często w miejscu przyszłej instalacji. Zleceniodawcy przedstawione zostają trzy koncepcje realizacji zamówienia do wyboru. Akceptacja jednej z nich przez klienta otwiera drogę do realizacji zadania w pracowni. Pracy w Antoniowie sprzyja wręcz medytacyjna cisza, brak hałasu, stoicki spokój gór. Są to czynniki umożliwiające skupienie się i koncentrację nad zadaniem. Po przygotowaniu rysunku w skali 1: 1, wycina się szablon, dobiera szkło pod względem kolorów, sposób połączenia za pomocą ołowiu lub miedzi i cyny w witraż. Pracę wieńczy transport do miejsca przeznaczenia oraz montaż.


Państwo Chlebowscy w sposób harmonijny łączą dom i życie rodzinne z pracą i pracownią. Nie tworzą żadnych ograniczeń, nie mają zdefiniowanych godzin pracy. Czasami przyjmują gości, którzy szukali pracowni i kontaktu z nimi, ale również takich, którzy trafili do nich przypadkowo, zaintrygowani drogowskazem - Pracownia Witraży, umieszczonym na środku łąki. Takie wizyty stają się pretekstem do rozmowy o ich pracy i pasji.

Proszę o przedstawienie się, co Państwo robią, gdzie mieszkają?
Beata Chlebowska - Nazywamy się Beata i Marcin Chlebowscy. Mieszkamy w Antoniowie, to jest malutka wieś w Górach Izerskich i od 1990 roku prowadzimy tutaj pracownię witraży.

Jak się zaczęła ta przygoda artystyczna, co było impulsem, co miało na to wpływ?
BC - Jeszcze mieszkając w mieście mieliśmy zainteresowania artystyczne i właściwie w tym obszarze działaliśmy. Zetknęliśmy się z dwiema pracowniami witraży i to gdzieś potem po przeniesieniu się na wieś zaprocentowało. Spełniliśmy swoje marzenie, bo znaleźliśmy się w górach, w pięknym miejscu, ale właściwie konkretnego pomysłu na to, co my tu będziemy robić, nie mieliśmy. Tamte wszystkie doświadczenia jakoś się tak zsumowały, że właśnie krok po kroku zaczęliśmy własne projekty. I tak się to wszystko przez te 25 lat rozwija.

Było to wynikiem tradycji rodzinnych czy poszukiwań?
BC - Zetknięcie się z działającymi pracowniami, tak właśnie to zaprocentowało, to był jakiś rodzaj fascynacji.

A jak zareagowała rodzina, znajomi, na Państwa decyzję porzucenia życia miejskiego, przeprowadzki na wieś i nową działalność?
BC - Dom kupiliśmy w 1989 roku, wtedy Warszawa wyglądała zupełnie inaczej, w ogóle rzeczywistość była zupełnie inna. Nam jakoś wydawało się w tej Warszawie szaro i nieciekawie. Rodzina w pierwszej chwili posądzała nas o szaleństwo, bo tak daleko od domu i ten pomysł. Byli jednak na tyle otwarci, że pomogli nam w tym.

Czym Państwo się właściwie zajmują?
BC - Zajmujemy się witrażami. Pracujemy w dwóch technikach. Najstarsza technika, która ma ponad tysiącletnią tradycję, to jest właśnie malowanie na szkle i składanie witraży w ołowiu. Technika Tiffany’ego, to jest druga technika, którą się posługujemy. Ona ma ponad sto lat i używamy do niej szkieł barwionych w masie.

Czy pamięta Pani pierwsze prace powstałe w Państwa studio?
BC - Pierwsze prace to były małe formy, zaczęliśmy od takich małych szkatułek, luster, lampionów. Robiliśmy to zmyślą, że chcemy z tego żyć. Były to przedmioty, które mogliśmy wystawiać w galeriach i sprzedać. Potem powoli doszliśmy do tego, że najbardziej odpowiada nam praca na zamówienie i tak pracujemy do dzisiaj. Czyli każde zamówienie jest indywidualne, dla konkretnego klienta.

A jak Państwo prezentują swoje wyroby, jak docierają do klientów?
BC - Nie robimy tego w sposób komercyjny. Nie inwestujemy właściwie w reklamę. Dwa razy w roku pokazujemy się tutaj, na miejscowych kiermaszach, związanych ze szkłem w Jeleniej Górze i Piechowicach. Wydaje nam się, że najlepszą reklamą jest zadowolony klient i to działa, już od 25 lat.

Czy Państwo kogokolwiek kiedyś szkolili? Czy mają Państwo doświadczenia z kursami lub warsztatami?
BC - Mieliśmy przez kilka lat współpracę ze szkołą w Cieplicach. Szkoła wysyłała do nas, bo tam jest kierunek szkło i witraż. Mieliśmy praktykantów, ale ja zawsze sceptycznie do tego podchodziłam, bo ci młodzi ludzie przyjeżdżali do nas tutaj przez dwa tygodnie. A ja właściwie potem podpisywałam jakieś papiery, w których to szumnie nazywano „nauka zawodu”. Zawsze zaznaczałam, że te dwa tygodnie mogę nazwać najwyżej pobytem w pracowni. To jest właściwie tylko przyjrzenie się temu, co my robimy. W tej chwili mamy też pewną propozycję warsztatową. Jeśli zgłaszają się do nas osoby, które właśnie chcą warsztatu witrażu, organizujemy najczęściej takie formy tygodniowe i wtedy się indywidualnie na godziny umawiamy. Jest taka możliwość, żeby się pouczyć u nas.

Jakie są Państwa artystyczne plany i marzenia?
BC - Jeszcze 10 lat temu wydawało się nam, że tak będziemy rozwijać tę pracownię, że może pracowników będziemy zatrudniać. Taka była nasza rozbudowana wizja. W tej chwili mamy już po 50 lat i teraz bardzo potrzeba nam spokoju. Jest nam fajnie, pracujemy we dwójkę, we własnym tempie, właściwie taka stabilizacja. Chcielibyśmy po prostu móc się nie spieszyć i pomału realizować zamówienia.

 

 

Beata i Marcin Chlebowscy

Antoninów 17
58-512 Stara Kamienica
tel 75 754 37 40
530 567 815
609 705 557
witrazeantoninow@interia.pl

strona internetowa: www.antoninow.com




Europejski Fundusz Rolny na Rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich:
Europa inwestująca w obszary wiejskie
OPERACJA MAJĄCA NA CELU - Opracowanie i utworzenie internetowej strony promującej kulturę regionu dla 17 gmin LGD- WSPÓŁFINANSOWANA JEST ZE ŚRODKÓW UNII EUROPEJSKIEJ W RAMACH DZIAŁANIA --WDRAŻANIE LOKALNYCH STRATEGII ROZWOJU-- MAŁY PROJEKT PROGRAMU ROZWOJU OBSZARÓW WIEJSKKICH NA LATA 2007-2013
UE
Kulturinfo
Copyright Projekt KulturINFO 2015
Wszelkie prawa zastrzeżone
TIME: 0.0840